Jak to z tą nazwą Wielunia faktycznie było?

Jak to z tą nazwą Wielunia faktycznie było?

Jak to z tą nazwą Wielunia faktycznie było?

Jak wszyscy, zacznijmy od legendy. XIX-wieczne opisy założenie miasta przedstawiają tak:
„Władysław Odonicz, nazwany Plwaczem, polując po raz pierwszy w tutejszych kniejach w r. 1217 ubił wielkiego jelenia, a zarazem ujrzał na czystym niebie kielich, nad nim baranka z chorągiewką i Krzyżem, a nad
wszystkim hostię, że zaś to działo się w dzień Najświętszej Panny, polecił w tym miejscu wystawić Kaplicę p o d Jej wezwaniem, na przebłaganie niejako za lekkomyślność, iż w tak uroczyste święto oddawał się
płochej rozrywce. Stąd ma pochodzić herb ziemi wieluńskiej: Baranek z chorągiewką i krzyżem”

W nieco odmiennej wersji tej wskazuje się, iż książę świadom tego, że doznał objawienia, postanowił w miejscu ukazania się Baranka Bożego zbudować kościół i klasztor i osadzić w nim zakonników reguły św. Augustyna.
W okół tegoż klasztoru miała wkrótce powstać osada, która z czasem przekształciła się w miasto. Rzekomo od cudownego jelenia m iasto wzięło swą nazwę: Jeleń, Jeluń i ostatecznie Wieluń.

Legenda ciekawa, ale czy prawdziwa? No nie do końca… Cofając się w tak odległą przeszłość jedyne czego możemy być pewni, to fakt, że w 1217 r. tereny dzisiejszego Wielunia należały do księcia kaliskiego Władysława Odonica.
Najstarszy i jedyny dotychczas nam znany zapis tej legendy, oparty na źródłach archiwalnych, zachował się w aktach Komisji Województwa Kaliskiego w Archiwum Głównym Akt Dawnych. Jest to sporządzony na początku XIX w. przez burmistrza Tarchalskiego odpis dokumentu z XVII wieku. Zawiera on opis powstania zgromadzenia oo. augustianów w Wieluniu z ok. 1660 r. autorstwa przeora tego zgromadzenia o. Amadeusza Małaczyńskiego. Czytamy w nim, iż
książę kaliski i rudzki, Władysław Odonic zwany Plwaczem , w 1217 r. ufundował na pustkowiu konwent dla eremitów (pustelników), przy którym to konwencie król Kazimierz Wielki założył miasto, wzniósł zamek obronny i ufundował
parafialny kościół kolegiacki. Książę W ładysław pod wpływem cudownego objawienia podczas polowania, miał ufundować pustelnikom kościół. Autor opisu nie wyjaśnia, czy ową fundacją był bliżej nieznany kościółek eremitów, czy też kościół do dziś istniejący.

Jak wskazywał w swym opracowaniu „Wieluń – dzieje legendarne, nazwa i herb miasta” Pan Profesor Tadeusz Olejnik „wiarygodność przytoczonych w legendzie zdarzeń podważył jeden z pierwszych dziejopisów zakonu augustiańskiego w Polsce,
ks. B. N iedzielski21. Zwrócił uwagę na fakt, że Odonic nie mógł założyć w 1217 r. w Wieluniu klasztoru oo. augustianów, ponieważ w owym czasie zakon ten jeszcze nie istniał, tym samym nie mogło go być w Polsce.
Zakon augustianów założono we Włoszech dopiero w 1256 r., a zakonników tej reguły sprowadził do Polski dopiero król Kazimierz Wielki w 1342 r. Dziejopis ten wyraził też opinię, że po wielkim pożarze miasta w 1335 r. to właśnie Kazimierz Wielki odbudował W ieluń, wzniósł w nim klasztor augustianów i fundował kolegiatę”.

No to jak było właściwie z tą nazwą? W przywołanym powyżej opracowaniu, Pan Profesof Tadeusz Olejnik wskazuje, że „pochodzenie nazwy Wielunia dziejopisarze i językoznawcy wywodzą z różnych korzeni. Zdecydowanie odrzucić trzeba wersję legendarną, jakoby w odległej przeszłości miasto miało zwać się Jeleniem lub Jeluniem. Była to nieudolna, lecz dość modna, szczególnie w XIX wieku, próba etymologizowania pochodzenia i pierwotnego znaczenia nazwy Wielunia.
W najstarszych źródłach pisanych z XIII w. spotykamy łacińską pisownię nazwy miasta jako Vilin, Velun. Tę nazwę widzimy również na denarach wieluńskich Władysława Opolczyka z XIV wieku; na najstarszych pieczęciach miejskich z XTV i XV wieku nazwa miasta pisana jest jako WELIN, VELUN i VELVN. Nieco zniekształcona pisownia tej nazwy występuje na najstarszych mapach ziem polskich: VIELUN, WIERUN, WIERUM.

Drugą, późniejszą wersję nazwy miasta wywodzono, jak pisze N. Dębicki, „ (…) od wielu źródeł tu wytryskujących”. Powołał się na nią również naczelnik powiatu wieluńskiego w przesłanym warszawskiemu generał gubernatorowi
zarysie dziejów Wielunia. Taka interpretacja, naszym zdaniem, jest również nie do przyjęcia. Pochodzenia nazwy miasta szukać zatem należy w oparciu o inne źródła, przede w szystkim lingwistyczne, choć także wśród lingwistów zdania w tej sprawie są podzielone. Najbardziej przekonywujące jest twierdzenie, że nazwa miasta wywodzi się od nazwy osobowej. Bodajże jako pierwszy z taką tezą wystąpił w latach 20. XX wieku wieluński nauczyciel gimnazjalny, Czesław Rokicki. Uzasadniał on, że nazwa Wieluń, jest zapewne nazwą dzierżawczą, to znaczy, że nazwę stanowi przymiotnik dzierżawczy od imienia własnego. Tak jak Przemyśl od Przemyśla (Przemysława), Poznań od Poznana, Radom od Radoma, Sieradz od Sierada (Świerada), Wrocław od Wrocisława a Bytom od Bytomira, tak też Wieluń pochodzi od Wieluna. Byłby to więc gród Wieluna lub Wielunów gród. Ku tezie, że nazwa miasta mogła być utworzona
przy użyciu przedrostka od imion złożonych typu Wielisław, skłania się też znany lingwista, Kazimierz Rymut. Według niego nazwa miasta pochodzi od nazwy osobowej Wieluń, a utworzona została przy użyciu przyrostka. Inny lingwista, Stanisław Rospond, uważa, że można uznać Wieluń za nazwę dzierżawczą od nazwy osobowej Wieluń, lecz bardziej skłania się ku tezie, że jest to nazwa topograficzna od podstawy vel, która oznaczała teren wilgotny,
mokry. Wedle niektórych językoznawców przyrostek uń i jego odmiana un (Białuń, Kotuń, Wieluń) formował nazwy topograficzne, a nie odosobowe. Mało przekonująca jest teza wywodząca nazwę miasta od pnia ve /jako wielki.
Trudno ostatecznie stwierdzić czy nazwa miasta jest odosobowa, czy też topograficzna. Obie tezy mają swe dość wiarygodne uzasadnienie. Faktem jest, że urzędowe ustalenie nazwy miasta jako Wieluń nastąpiło w 1563 r.”